Pogoń 04 - Szczecińska Liga Piłki Nożnej

Pogoń '04 Szczecin przegrała z Red Dragons Pniewy 1:2 i nadal zajmuje jedenaste miejsce. Do końca sezonu pozostały jeszcze trzy kolejki.


To był bardzo ważny mecz dla Portowców i miał być kluczowy w obronieniu się przed spadkiem z ekstraklasy. Gospodarze rozpoczęli aktywnie, od razu ruszając do ataku. Pierwszy groźny strzał na bramkę rywali oddał Oleksandr Shamotii, ale po chwili to przyjezdni cieszyli się z gola. Wynik meczu otworzył Dominik Solecki. Stracona bramka podziałała na szczecinian jak płachta na byka. Mateusz Gepert, Marek Bugański czy Mateusz Krzymiński - ci zawodnicy stanęli przed szansą wyrównania. Zadanie utrudniała im jednak wysoka defensywa rywali i pressing, jaki zastosowali. Goście nie ruszali do ataku, ale gdy wyprowadzili kontrę, to podwyższyli na 2:0. Na listę strzelców wpisał się Patryk Hoły. Optyczną przewagę mają gospodarze, którzy częściej znajdowali się też w posiadaniu piłki. Portowcy jednak grali zbyt nerwowo, za bardzo chcieli strzelić bramkę, przez co popełniali błędy i straty.

Po stronie gospodarzy aktywny w tym spotkaniu był Shamotii. W 15 minucie Ukrainiec huknął z dystansu, ale Maciej Foltyn wykazał się dobrą interwencją. Do końca pierwszej połowy to Portowcy byli zespołem, który częściej utrzymywał się przy piłce i rzadko opuszczał pole karne rywala. W ostatnich sekundach mogli jeszcze zdobyć gola. Jednak w lepszej sytuacji przed przerwą byli goście, którzy prowadzili 2:0. 


Drugą połowę strzałem w poprzeczkę rozpoczął Michał Kubik, chwilę później minimalnie pomylił się Łukasz Żebrowski, a do pustej bramki nie trafił Sergiy Sharovara. Mecz nie układał się po myśli gospodarzy. W 24 minucie czerwoną kartkę ujrzał Marek Bugański i Pogoń musiała sobie radzić w osłabieniu. Dwuminutową przewagę liczebną gości szczecinianie przetrwali bez straty gola. W tym fragmencie gry sporo pracy miał Dominik Kubrak.
Stała natarcia na bramkę gości przyniosły oczekiwany rezultat, gdy Sharovara strzelił pierwszą bramkę dla Pogoni. Ta dodała Portowcom skrzydeł i futsaliści jeszcze bardziej naciskali. Strzały szczecinian skutecznie blokowali dobrze ustawieni w obronie przyjezdni. 


Na trzy minuty przed końcem wyrównanie mógł dać Artur Jurczak, ale piłka po jego strzale odbiła się od poprzeczki. Portowcy po raz kolejny w tym sezonie postawili wszystko na jedną kartę i wycofali bramkarza. Zawodnicy nie zamienili jednak gry w przewadze na wyrównującą bramkę i musieli zejść z parkietu pokonani.

We wtorek Pogoń '04 zagra z Red Devils Chojnice w ramach 1/4 Pucharu Polski.

 

Pogoń '04 Szczecin - Red Dragons Pniewy 1:2 (0:2)
Bramki: Sharovara (29) - Solecki (3), Hoły (7)
Czerwone kartki: Bugański (24)    
Pogoń: Kubrak, Koszmider - Bugański, Jakubiak, Tubacki, Żebrowski, Gepert, Sharovara, Jurczak, Kubik, Maćkiewicz, Krzyżanowicz, Shamotii, Krzymiński.

Dziś (03.04.) o godz. 19 Pogoń '04 Szczecin zagra z Red Devils Chojnice.


Portowcy w ostatniej kolejce zmierzyli się z outsiderem tabeli, AZS UG Gdańsk i we własnej hali przegrali 3:5. Mimo nie najgorszej pierwszej połowy, druga była już bardzo słaba - gospodarze popełniali błędy w obronie, a to wykorzystali akademicy. Porażka z gdańszczaninami mocno skomplikowała sytuację Portowców w tabeli. Pogoń ma tylko jeden punkt zapasu nad strefą spadkową, zajmując obecnie dziesiąte miejsce. Po piętach szczecinianom depczą dwa akademickie zespoły - AZS UG i AZS UŚ.

Natomiast ekipie z Chojnic przyszło przed tygodniem zagrać na gorącym terenie w Bielsku-Białej i stanąć naprzeciwko mistrzów Polski. W tym pojedynku tylko o bramkę lepsi okazali się Rekordziści, którzy zwyciężyli 4:3. Teraz Czerwone Diabły plasują się na szóstej pozycji w ligowej tabeli. Pierwsze spotkanie obu zespołów zostało rozegrane w Szczecinie i wówczas gospodarze okazali się niegościnni. Po dobrej grze Portowcy pokonali przyjezdnych 6:2.


W zespole gości należy uważać na Ukraińców. Vadym Ivanov i Dmytro Charczenko to najlepsi strzelcy zespołu z Chojnic. Charczenko w Szczecinie pokazał, że potrafi uderzyć - strzelił bowiem dwie bramki, a we własnej hali może być jeszcze groźniejszy. Za to szczecinianie będą liczyć na swoich najlepszych strzelców.  Przed tygodniem dobrą formę zaprezentował Michał Kubik. Do Chojnic nie pojedzie za to Daniel Maćkiewicz, który na swoim koncie ma cztery żółte kartki i pauzuje na jedno spotkanie.

Pogoń musi wygrać to spotkanie, jeśli nie chce znaleźć się w strefie spadkowej, ale liczyć też trzeba na korzystne wyniki pozostałych meczów. Do końca sezonu, oprócz meczu z Chojnicami, pozostały cztery kolejki.

 

 

Info i foto: Pogoń 04

Przerwa w rozgrywkach najwyższej ligi jest spowodowana meczami Pucharu Polski oraz eliminacjami do Euro 2016 w futsalu. W Krośnie okazję do zaprezentowania się ma dwóch naszych zawodników - Łukasz Tubacki i Michał Kubik.


Portowcy nie radzą sobie najlepiej w drugiej rundzie rozgrywek. Jedyne zwycięstwo w rewanżach odnieśli w meczu z AZS UŚ Katowice, wygrywając 2:1. Następnie szczecinianie ponieśli cztery porażki z rzędu, ulegając w ostatniej kolejce Gatcie Active Zduńska Wola 3:4. Seria porażka sprawiła, że Pogoń znajduje się teraz na dziewiątym miejscu w tabeli, a na swoim koncie ma 18 punktów. Ty tylko dwa oczka zaliczki nad strefą spadkową, więc zwycięstwo z Akademikami z Gdańska jest gospodarzom potrzebne jak tlen.


Reprezentanci AZS UG to w tym sezonie najsłabsza ekipa w dwunastozespołowej stawce. Gdańszczanie tylko trzykrotnie zanotowali komplet punktów. Od dłuższego czasu zamykają ligową tabelę, choć w ostatniej kolejce rozgrywek pokonali mistrzów Polski, Rekord Bielsko-Biała 4:2.


Groźni w zespole rywali mogą być szczególnie dwaj zawodnicy - Tomasz Poźniak i Maciej Osłowski. Obaj futsaliści mają na swoim koncie po dziesięć strzelonych bramek.  Szczecinianie na pewno będą liczyć na kadrowiczów, którym w strzelaniu bramek pomoże Oleksandr Shamotii. Żaden z naszych zawodników nie musi pauzować za limit żółtych kartek, ale w defensywie ostrożnie powinien zachowywać się Daniel Maćkiewicz.

Kibice na pewno nie będą się nudzić. Oprócz emocji sportowych klub przygotował szereg atrakcji, w tym mnóstwo z nich dla dzieci. Dodatkową zachętą jest fakt, że bilet kosztuje tylko 5 zł, a dzieci do lat 7 wchodzą na mecz za darmo.

Pogoń '04 Szczecin przegrała z AZS-em UG Gdańsk 3:5. Nieskuteczność w ataku i słaba gra w obronie w drugiej połowie okazały się przyczynami porażki. Sytuacja w tabeli robi się nieciekawa.

Od pierwszego gwizdka gospodarze starali się grać spokojnie, ale od razu starali się zagrozić bramce gdańszczan. Rywale zaś czekali na możliwość wyprowadzenia kontrataków i w ten sposób już w pierwszej minucie byli bliscy strzelenia bramki. Niebezpieczny w szczecińskim polu karnym był Dominik Depta. Jednak to Portowcy rozwiązali worek z bramkami - jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Michał Kubik. Z każdą minutą optyczną przewagę zyskiwali nasi futsaliści, ale nie przekładała się ona na wynik, choć nie zwalniali oni tempa w ataku. Portowcy dobrze spisywali się w defensywie, skutecznie czytali zagrania rywali i przechwytywali piłkę.

Wyrównanie przyjezdnym próbował zapewnić Mateusz Wesserling, ale Łukasz Koszmider popisał się skuteczną interwencją. Ta sztuka udała się Wojciechowi Pawickiemu, który ustalił wynik 1:1. Chwilę później na 2:1 podwyższył Przemysław Kostuch. Mimo to szczecinianie regularnie ostrzeliwali bramkę gdańszczan - uderzali Kubik, Tubacki, Krzymiński. Każdemu z nich jednak brakowało trochę szczęścia i dokładności. Upragnioną drugą bramkę dla zespołu zdobył Artur Jurczak i wynik meczu ponownie był sprawą otwartą. W ostatnich minutach pierwszej połowy gospodarze mogli zdobyć przynajmniej dwie bramki zaliczki, ale zmarnowali stuprocentowe stuacje. Do przerwy utrzymał się remis 2:2.

Druga połowa rozpoczęła się od groźnego zagrania gdańszczan, jednak przytomność na lini bramkowej uchroniła Pogoń przed stratą bramki. W odpowiedzi uderzał Kubik, ale Marek Gonda zdołał obronić ten strzał. W następnej akcji goście dopięli swego i za sprawą Pawickiego objęli prowadzenie, a kilkadziesiąt sekund później Marek Cirkowski podwyższył na 4:2. Szczecinianie zaczęli się gubić i prowadzić chaotyczną grę.
Wprawdzie szczecinianie potrafili znaleźć siły, by oddać strzał na bramkę gości, ale dobrze dysponowany golkiper gdańszczan nie dał się pokonać. Za to po fatalnym błędzie Koszmidera akademicy nie mieli problemów, by umieścić piłkę w pustej bramce. Przy stanie 2:5 gospodarze wycofali bramkarza. Gra w przewadze przyniosła trafienie - swojego drugiego gola strzelił Kubik. Na więcej jednak nie starczyło już czasu.
Choć Gdańsk gra prostą piłkę, to potrafił pokonać naszych wicemistrzów kraju. Pogoń jest teraz na dziesiątym miejscu w tabeli, ale musi liczyć na porażkę AZS UŚ Katowice, by nie znaleźć się w strefie spadkowej.


Pogoń '04 Szczecin - AZS UG Gdańsk 3:5 (2:2)
Bramki: Kubik 2 (4, 33), Jurczak (16) - Pawicki 3 (10, 24, 30), Kostuch (12), Cirkowski (25)
Pogoń '04: Kubrak, Koszmider - Bugański, Tubacki, Jakubiak, Krzymiński, Żebrowski, Gepert, Sharovara, Jurczak, Kubik, Maćkiewicz, Krzyżanowicz, Shamotii.

Strona 3 z 3



Sponsor tytularny

                                                          

Sponsorzy

                                     

Partnerzy

                

     

Copyrights © 2017 Szczecińska Liga Piłki Nożnej

Projekt: Visioncom